W kolejce po sprawiedliwość. Dlaczego tak długo musimy czekać na wyroki sądów?

prawo
Czy zapewnienia ministerialne mogą odmienić postrzeganie wymiaru sprawiedliwości? Czy wdrażane zmiany spowodują, że kolejki w sądach staną się wyjątkiem? ShutterStock
30 września 2018

Nowe pomysły. Nowe przepisy. Nowi ludzie. A na orzeczenie czeka się tak samo długo od lat. I nie zanosi się, by miało być lepiej, mimo zapewnień urzędników.

Zapoczątkowana przez Piotra Zarembę dyskusja o tzw. reformie wymiaru sprawiedliwości i jej skutkach, tocząca się na łamach DGP, skupia się na niezawisłości sędziowskiej i niezależności sądów. Słusznie, bo to gwarancje dobrego systemu orzekania, które z racji wprowadzanych zmian tracą swą siłę i prowadzą do wypaczenia idei sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy, na co zwracają uwagę zarówno Zaremba („Sądy na drodze do utraty niezawisłości”, DGP z 31 sierpnia br.), jak i Piotr Mgłosiek („Jeszcze o błędach w rozumowaniu Jana Rokity”, DGP z 7 września br.), choć posługują się innymi argumentami. Ten drugi zauważa, że w ostatnich latach nie pojawiły się żadne rozwiązania, które usprawniłyby pracę orzeczników. Zgoda. Dużym problemem jest przewlekłość postępowania.

Pozostało 96% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.