Autopromocja

Zmiana sposobu zaskarżania mandatów. Słowik: Standard białoruski, ale praktyka korzystniejsza dla obywateli

Patryk Słowik
<p>Patryk Słowik</p>Dziennik Gazeta Prawna / Wojtek Górski
9 stycznia 2021

Jakkolwiek rozumiem oburzenie na pomysł zmiany kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, bo treść przepisów wraz z uzasadnieniem przypomina standard białoruski, to praktyka będzie zupełnie inna, korzystniejsza dla obywateli.

Przypomnijmy w dwóch zdaniach: najnowszy pseudoposelski projekt ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (druk sejmowy nr 866) przewiduje zmianę sposobu zaskarżania mandatów. Dziś zasada jest taka, że gdy obywatel przyjmuje mandat, to sprawa się kończy. Może jednak również odmówić przyjęcia, a wówczas zasadność wymierzenia kary ocenia sąd. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości (khe, khe, projekt w ogóle nie wygląda na stworzony w ministerstwie, nic a nic) proponują, by obywatel nie mógł odmówić przyjęcia mandatu. Będzie mógł za to zaskarżyć do sądu rejonowego nałożony na niego mandat w ciągu siedmiu dni.

"Przeważająca większość spraw o wykroczenia wnoszonych do sądu w związku z odmową przyjęcia mandatu przez sprawcę kończy się wydaniem prawomocnego wyroku skazującego. Poza tym odmowa przyjęcia mandatu przez sprawcę niejednokrotnie ma charakter impulsywny i nieprzemyślany, a w konsekwencji powoduje konieczność podjęcia szeregu czynności związanych z wytoczeniem oskarżenia w sprawie o wykroczenie" - wskazano w uzasadnieniu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.