Jakkolwiek rozumiem oburzenie na pomysł zmiany kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, bo treść przepisów wraz z uzasadnieniem przypomina standard białoruski, to praktyka będzie zupełnie inna, korzystniejsza dla obywateli.
Przypomnijmy w dwóch zdaniach: najnowszy pseudoposelski projekt ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (druk sejmowy nr 866) przewiduje zmianę sposobu zaskarżania mandatów. Dziś zasada jest taka, że gdy obywatel przyjmuje mandat, to sprawa się kończy. Może jednak również odmówić przyjęcia, a wówczas zasadność wymierzenia kary ocenia sąd. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości (khe, khe, projekt w ogóle nie wygląda na stworzony w ministerstwie, nic a nic) proponują, by obywatel nie mógł odmówić przyjęcia mandatu. Będzie mógł za to zaskarżyć do sądu rejonowego nałożony na niego mandat w ciągu siedmiu dni.
"Przeważająca większość spraw o wykroczenia wnoszonych do sądu w związku z odmową przyjęcia mandatu przez sprawcę kończy się wydaniem prawomocnego wyroku skazującego. Poza tym odmowa przyjęcia mandatu przez sprawcę niejednokrotnie ma charakter impulsywny i nieprzemyślany, a w konsekwencji powoduje konieczność podjęcia szeregu czynności związanych z wytoczeniem oskarżenia w sprawie o wykroczenie" - wskazano w uzasadnieniu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.