Nic tak nie boli sędziów, jak podejrzenia o podatność na wpływy. Opisywaliśmy przed tygodniem uchwałę, w której część środowiska doprowadziła sprawę do absurdu: okazało się, że nawet podróżowanie z podsądnym w jednym autobusie może budzić wątpliwości co do bezstronności (to miał być argument przeciwko obcinaniu sędziom kilometrówek za dojazdy samochodem do sądu – piszemy o sprawie na kolejnych stronach).
Kilka dni później było z jeszcze grubszej rury: prezes Trybunału Konstytucyjnego, I prezes Sądu Najwyższego i prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego zaprotestowali przeciwko słowom lidera opozycji. „Wyrażamy głębokie oburzenie sformułowanymi pod naszym adresem zarzutami terroryzowania sędziów i namawiania ich do określonego orzekania w sprawach (...) protestów wyborczych. To znieważające zdanie nawiązuje do najgorszych zwyczajów walki politycznej przed 1989 rokiem” – zagrzmieli.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.