Zarządcy budynków, którzy dokonali kosztownych termomodernizacji, mogą stracić miliony złotych. Albo rząd im poda rękę, albo pójdą do Komisji Europejskiej. Nie chcą zostać na lodzie.
Pół miliarda złotych – na tyle wyliczają wstępnie swoje straty podmioty, które w poprzednich latach dokonały termomodernizacji zarządzanych przez siebie nieruchomości, a następnie uzyskały białe certyfikaty przetargowe, czyli świadectwa efektywności energetycznej. Są wśród nich spółdzielnie mieszkaniowe, zarządcy nieruchomości, przedsiębiorcy i gminy. Większość z nich liczyła na odzyskanie części wydatków poniesionych na inwestycje zwiększające efektywność energetyczną z wpływów ze sprzedaży owych białych certyfikatów przetargowych podmiotom zobowiązanym (czyli np. firmom energetycznym). Tym bardziej że takie certyfikaty były silnie promowane jeszcze przez poprzedni rząd. Zostały wprowadzone do polskiego porządku prawnego „starą” ustawą o efektywności energetycznej z 15 kwietnia 2011 r. (Dz.U. nr 94, poz. 551 ze zm).
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.