Kryszkiewicz: Trzęsienie ziemi może poczekać. Są prostsze sposoby na szybkość w sądach

Małgorzata Kryszkiewicz
Małgorzata Kryszkiewicz, zastępca kierownika działu prawoDGP
4 września 2012

Trzeba przyśpieszyć postępowania sądowe – to zdanie zrobiło taką karierę, że trafiło nawet do zeszłorocznego expose premiera. I o ile kolejni ministrowie sprawiedliwości tylko deklarowali taką potrzebę, o tyle ich szef przeszedł do konkretów. Przynajmniej jeśli chodzi o doprecyzowanie, o ile należy te postępowania skrócić – co najmniej o 1/3. Wiadomo, łatwiej powiedzieć, niż zrobić.

 Ale nowy minister sprawiedliwości podszedł do sprawy ambicjonalnie. I jak u Hitchcocka zaczął od trzęsienia ziemi. Bo chyba tak należy określić plan zniesienia prawie 1/3 sądów rejonowych. Świadczą o tym liczne protesty i to nie tylko ze strony sędziów czy organizacji pozarządowych, lecz także polityków. Nic więc dziwnego, że projekt utknął u premiera. Szef rządu ma teraz twardy orzech do zgryzienia.

Pozostało 66% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.