Atmosfera wokół wielkiej reformy prawa karnego, a także wokół Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego (KKPK), która reformę przygotowała, stała się – w mojej ocenie – nie do zniesienia. Z perspektywy tych kilku lat, które wraz z gronem ekspertów poświęciłem na przygotowanie reformy, to, co się obecnie wokół niej dzieje, zdumiewa - pisze prof. Piotr Hofmański.
Tak – przyznaję się publicznie do tego, że uczestniczyłem w zespole KKPK przygotowującym projekt kluczowej ustawy, która weszła w życie 1 lipca br. Wcale nie wstydzę się tego, że zespołem tym kierowałem. Przyznaję się także do tego, że od 2013 roku kierowałem pracami całej komisji i – co więcej – dumny jestem z tego, że miałem szansę współpracować z wybitnymi specjalistami i organizować ich pracę. Jestem także dumny z rezultatu naszej wspólnej pracy. Jedyna rzecz, której teraz trochę mi szkoda, to to, że pełniąc służbę poza granicami Polski, nie mogę aktywnie włączyć się w obronę reputacji komisji, którą to reputację wielu próbuje w niezrozumiały dla mnie sposób zakwestionować.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.