Nie byłem zwolennikiem działań podejmowanych przez sędziów Sądu Najwyższego, którzy bronili samych siebie przy wykorzystaniu sztuczek prawnych i dyskusyjnych pytań prejudycjalnych kierowanych do Trybunału Sprawiedliwości UE. Rozumiałem jednak ich rację: gdy jedzie na kogoś walec, metoda powstrzymania operatora maszyny jest drugorzędna.
Nie mogę więc potępiać SN, który nie podjął w piątek uchwały w szalenie istotnej kwestii, skoro możliwość jej podjęcia była dyskusyjna. Razi mnie jednak to, że w swojej sprawie sędziowie wykazywali się ogromną kreatywnością, zaś w sprawie dotyczącej tysięcy obywateli procedura okazała się sztywna.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.