Pani Anna postanowiła zlikwidować starą książeczkę mieszkaniową. – Założyli ją dla mnie rodzice w 1980 r., gdy skończyłam 18 lat. Nie udało mi się skorzystać z możliwości wyciągnięcia z niej pieniędzy za remont, ale postanowiłam to zrobić, likwidując książeczkę z premią na podstawie wpłat na wyodrębniony fundusz remontowy spółdzielni mieszkaniowej. Zadanie okazało się jednak znacznie trudniejsze, niż sądziłam – pisze czytelniczka.
Na początku stycznia 2013 r. pani Anna zwróciła się do swojej spółdzielni o odpowiednie zaświadczenie. Po trzech tygodniach dostała wyszczególnienie, że tyle wpłacono, a tyle wydano na remont nieruchomości, na której stoi blok, w którym mieszka. Złożyła dokumenty w banku i usłyszała, że premia będzie za miesiąc. Jednak zamiast niej przyszła wiadomość, że zaświadczenie jest niedobre, bo ma być w nim dokładnie napisane, ile spółdzielnia wydała na remont części wspólnej tylko jej bloku, a nie całej nieruchomości. Wniosek odrzucono bez rozpatrywania.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
