Pani Lidia była właścicielką książeczki mieszkaniowej, którą postanowiła scedować na swoją córkę studentkę. – W banku dokonano cesji, ale nikt nie poinformował mnie, że muszę ten fakt zgłosić do urzędu skarbowego. Jakiś czas później dowiedziałam się w US, że trzeba zapłacić podatek, gdyż minęło już ponad sześć miesięcy od cesji. Słyszałam, że cesja nie jest darowizną. Czy to prawda? I czy gdyby córka otrzymała jeszcze od kogoś z rodziny darowiznę powyżej 10 tys. zł, to zostanie od niej naliczony podatek? – pyta nasza czytelniczka.
Nieodpłatne przekazanie książeczki w formie cesji w tym przypadku nie jest darowizną i nie pociąga za sobą obowiązku podatkowego. Cesja może mieć cechy darowizny, ale tylko wtedy gdy zawiera oświadczenie darczyńcy o darowaniu oraz oświadczenie obdarowanego o jej przyjęciu. Gdyby więc umowie cesji towarzyszyła umowa darowizny, wówczas faktycznie na córce pani Lidii ciążyłby obowiązek podatkowy.
Wtedy niepoinformowanie urzędu skarbowego o darowiźnie w terminie do sześciu miesięcy skutkowałoby obowiązkiem zapłaty podatku. Ponieważ nic takiego nie miało miejsca, córka pani Lidii nie ma żadnych zobowiązań z tego tytułu wobec fiskusa.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.