Czy otwierać szampana? Głos w sporze o polską regulację gier hazardowych

Hazard
"Ograniczenia wprowadzane przez polskiego ustawodawcę zarówno w 2009 r., jak i w ramach nowelizacji w 2015 r. nie zostały poprzedzone jakimikolwiek znanymi analizami, które potwierdziłyby adekwatność wprowadzanych środków do stawianych im celów"ShutterStock
4 sierpnia 2015

Trybunał Sprawiedliwości UE wydał 11 czerwca 2015 r. wyrok w węgierskiej sprawie C-98/14 (Berlington Hungary przeciwko Magyar Állam). Dotyczył on wykładni prawa pierwotnego UE i dyrektywy 98/34/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 22 czerwca 1998 r., która ustanawia procedurę udzielania informacji w dziedzinie norm i przepisów technicznych oraz zasad dotyczących usług społeczeństwa informacyjnego.


Co oznacza to orzeczenie dla trwającego od prawie sześciu lat sporu pomiędzy Ministerstwem Finansów a branżą hazardową w Polsce? Jak można wnioskować ze stanowiska MF przedstawionego na łamach DGP (Trybunał pomylił się w sprawie hazardu. Jednoręki bandyta uniewinniony – DGP 118/2015), wyrok w sprawie węgierskiej nie ma znaczenia w trwającym sporze dotyczącym stosowania kluczowych przepisów polskiej ustawy hazardowej z 2009 r. Odmiennego zdania są autorzy tego artykułu. Należy więc wyjaśnić, co w istocie – w naszej ocenie – wynika z wyroku w sprawie Berlington.

Pozostało 93% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.