Nadzwyczajny Kongres Sędziów: Milczenie nie zawsze jest złotem

Prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzej Rzepliński podczas Nadzwyczajnego Kongresu Sędziów Polskich.
W nadzwyczajnym kongresie, który odbył się 3 września w Warszawie, uczestniczyło tysiąc sędziówPAP / Tomasz Gzell
13 września 2016

Sędziowie doświadczają dziś bezpardonowych ataków. Jednocześnie odmawia się im prawa do repliki, ich udział w debacie przedstawiając jako uprawianie polityki.

Można się było spodziewać, że Nadzwyczajny Kongres Sędziów wywoła wiele reakcji. Za wcześnie, by pokusić się o ocenę roli, jaką odegrał czy może odegrać, w pewnym ciągu zdarzeń, których jesteśmy świadkami. Z jednej strony wzbudził dodatkową falę ataków, w tym skandalicznych, na trzecią władzę. Z drugiej – był wydarzeniem moim zdaniem o charakterze symbolicznym i bez precedensu. Zorganizowany spontanicznie, bo w kilka tygodni w czasie wakacji, zgromadził sędziów wszystkich sądów z całej Polski w liczbie wcześniej niespotykanej. Był wyrazem ogromnego niepokoju o wymiar sprawiedliwości, dowodem nadzwyczajnej sytuacji, w jakiej się jako państwo znaleźliśmy (choć wiceminister sprawiedliwości mówił w przeddzień, m.in. na łamach Prawnika, że wszak „minister niczego złego środowisku sędziowskiemu nie zrobił i zrobić nie zamierza”).

Pozostało 92% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.