Dla wszystkich rozsądnie myślących to od początku było jasne. Wprowadzony tzw. ustawą kagańcową słynny już art. 88a prawa o ustroju sądów powszechnych to klasyczny przykład pisanego na kolanie prawnego bubla. Szybki przegląd opublikowanych jak dotąd sędziowskich oświadczeń jest na to dobitnym dowodem.
Cel zmiany był dla jej twórców jasny – móc szybko sprawdzić, czy sędzia, który ma czelność nie zgadzać się z planami rządzących, nie należy przypadkiem do jednego ze stowarzyszeń sędziowskich. Bo przecież jeżeli tak jest, to jego argumenty można łatwo zdezawuować, zarzucając mu np. brak samodzielnego myślenia czy upolitycznienie. Autorzy projektu jednak nieco się zapędzili i stworzyli prawniczego potworka, który każe sędziom spowiadać się publicznie z takich kwestii, które nikogo obchodzić nie powinny.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.