Nieruchomości, które uległy wywłaszczeniu, powinny zostać wykorzystane na wcześniej zamierzone cele publiczne. Jeżeli jednak do tego nie dojdzie, gminie powinno zależeć na uregulowaniu stanu prawnego gruntu, by nie dopuścić do utraty jego własności. Osoba prywatna może bowiem przejąć z mocy prawa działkę, o ile dysponuje nią wystarczająco długo. Jak się przed taką sytuacją bronić, jakie argumenty może zastosować gmina, a także jakie mechanizmy zadziałają w sytuacji, kiedy dojdzie do zbiegu postępowania o zwrot wywłaszczonej nieruchomości z postępowaniem o zasiedzenie?
Chociaż własność uznaje się za jedno z fundamentalnych praw człowieka i obywatela, to na podstawie art. 21 Konstytucji RP i przepisów szczególnych możliwe jest odebranie własności nieruchomości osobie prywatnej na rzecz podmiotów państwowych lub samorządowych. Tak istotna ingerencja może nastąpić tylko wtedy, jeśli odbywa się to na cele publiczne, a dotychczasowy właściciel otrzyma w zamian słuszne odszkodowanie. Organ administracji publicznej jest przy tym zobowiązany przestrzegać zasad sformułowanych w ustawie z 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 1774 ze zm.; dalej: u.g.n.), co ma stanowić jeden z przejawów ochrony prawa własności. Podmioty publiczne, a zwłaszcza jednostki samorządu terytorialnego, decydują o przeznaczeniu gruntów leżących w swoich granicach administracyjnych, biorąc pod uwagę potrzeby ogółu społeczności, którym interesy prywatne niekiedy muszą ustąpić. Służy temu instytucja wywłaszczenia, która przyjmuje formę decyzji administracyjnej.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.