Wykorzystanie w reklamie skojarzenia z dziełem bez zgody twórcy narusza jego dobra osobiste. Trzeba jednak wykazać, że skojarzenie jest powszechne.
Twórcy filmowi, których choćby mała część dorobku w postaci tylko jednego cytatu została wykorzystana w reklamie, mogą dochodzić swoich praw przed sądem. Co prawda wykorzystanie cytatu nie stanowi naruszenia przepisów prawa autorskiego i nie jest czynem nieuczciwej konkurencji, ale przed sądem można wykazać więź emocjonalną z dziełem. Można więc dochodzić swoich racji na podstawie przepisów kodeksu cywilnego.
Skojarzenie z utworem
Do tej pory twórcy dochodzili swoich praw na podstawie przepisów innych niż kodeks cywilny. A jeśli już po niego sięgali, nie byli w stanie wykazać, że zaczerpnięty cytat budzi skojarzenia z ich filmem lub piosenką. Tak było na przykład w reklamie stacji radiowej RMF, która posłużyła się cytatem podobnym do słów filmu „Seksmisja”. Słowa w reklamie: „Ciemność widzę. Oj. Widzę ciemność” były wypowiedziane głosem Jerzego Stuhra, który w filmie mówił jednak: „Ciemność. Widzę ciemność. Ciemność widzę”.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.