Szymaniak: Prawnicy - beneficjenci bezpłatnej pomocy

10 kwietnia 2015

Jak powszechnie wiadomo, w życiu nie ma nic za darmo. Także obiecana, a raczej od 10 lat obiecywana obywatelom nieodpłatna pomoc prawna będzie taka tylko z nazwy. Bo choć zwykły Kowalski, otrzymując poradę, nie wyjmie z kieszeni złotówki, to cały system będzie przecież trzeba sfinansować z budżetu państwa.

System nieodpłatnej pomocy prawnej kosztować ma ok. 100 mln zł rocznie, z czego 97 proc. ma zostać przeznaczone na wynagrodzenia dla osób ową pomoc świadczących. I to właśnie pieniądze są powodem, dla którego prace nad ostatnim projektem ustawy o nieodpłatnej pomocy prawnej są przedmiotem tak zażartego sporu. Szeregowi adwokaci protestują, bo nie chcą poświęcać czasu na świadczenie porad za 39 zł/h netto. Zwłaszcza w sytuacji, gdy będą musieli dojeżdżać i nie będą mogli się wyręczyć aplikantem. Dlatego walczą, by ustawa gwarantowała im prawo do wypisania się z tego interesu.

Pozostało 89% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.