Członkowie komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji przygotowali założenia nowelizacji ustawy o komisji weryfikacyjnej, która wzmocni komisję weryfikacyjną. Pisząc to – być może państwo nie wiedzą – okrutnie się narażam. Bo redaktor prowadzący wydanie danego dnia bardzo nie lubi powtórzeń w tekstach dziennikarzy. Ale co mam zrobić, jeśli dokładnie tak wygląda rzeczywistość?
Projekt nowelizacji oczywiście został złożony zgodnie z procedurą – przez grupę posłów. Nikt jednak nie ukrywa, że członkowie specorganu sami sobie napisali nowe prawo (infografika prezentująca najważniejsze zmiany jest zresztą opatrzona emblematem komisji weryfikacyjnej). I to takie, które rozszerza już i tak szerokie kompetencje komisji. Większość propozycji mi się podoba. Pierwszych kilka miesięcy przesłuchań pokazało, że pierwotny tekst ustawy wiąże ręce członkom i na pozór proste czynności komplikuje. I nawet nie obwiniam o to ustawodawcy, bo często tak jest, że teoria nie najlepiej wytrzymuje zderzenie z rzeczywistością. Zmiany, co do zasady, są więc pożądane. Choć akurat tę polegającą na podniesieniu kar za niestawiennictwo do 30 tys. zł uważam za przerost formy nad treścią. Sama obecność na sali kogoś, kto nie chce zeznawać, ani o milimetr nie przybliży nas do poznania prawdy o stołecznej reprywatyzacji.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.