Manowska wydała oświadczenie ws. wyboru swojego następcy. Wspomniała o dezinformacji

Manowska Małgorzata
Manowska MałgorzataGazetaPrawna.pl / PAP/ Tomasz Gzell
dzisiaj, 13:18

Prezes Sądu Najwyższego zabrała głos ws. wyboru swojego następcy. Małgorzata Manowska stwierdziła, że "z niepokojem obserwuje pojawiające się informacje o charakterze dezinformacyjnym”, które jej zdaniem uderzają w autorytet Sądu Najwyższego oraz niezawisłość sędziowską.

- Wobec nasilających się w ostatnich dniach w przestrzeni publicznej przekazów o charakterze dezinformacyjnym, wymierzonych w kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, uznaję za konieczne zabranie głosu w obronie autorytetu Sądu Najwyższego, niezależności sądów oraz niezawisłości sędziowskiej - napisała w oświadczeniu Manowska.

Manowska o atakach przed wyborem nowego prezesa SN

W ocenie I Prezes SN „intensyfikacja ataków personalnych zbiega się w czasie z trwającą procedurą wyłonienia Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego na nową, sześcioletnią kadencję”. Jak wcześniej poinformowała Kancelaria Prezydenta, Karol Nawrocki podejmie decyzję ws. nowego Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego najpóźniej 26 maja.
Manowska w swoim oświadczeniu zaznacza, że "zamiast rzeczowej debaty o stanie wymiaru sprawiedliwości i roli Sądu Najwyższego w porządku konstytucyjnym państwa, przestrzeń publiczna wypełniana jest przekazami mającymi na celu personalną dyskredytację poszczególnych kandydatów".

- Tego rodzaju działania należy ocenić jako próbę wywarcia niedopuszczalnej presji na przebieg konstytucyjnej procedury powołania Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego - napisała.

Sprawa lustracji przykładem ataków na SN

Jako przykład dezinformacji i manipulacji prezes SN podała sprawę lustracji tajnego współpracownika służb PRL o pseudonimie „Bolek". Manowska zwróciła uwagę, że "orzeczenie w tej sprawie zapadło w sierpniu 2000 r., a skład orzekający rozstrzygał ją na podstawie materiału dowodowego dostępnego w chwili orzekania". Przypomniała, że nie wszystkie dokumenty w tej sprawie były dostępne na w czasie, gdy sędziowie zajmowali się sprawą lustracji.

- W tych okolicznościach formułowanie dziś zarzutów wobec członków składu orzekającego z 2000 r., z powołaniem się na okoliczności i dokumenty ujawnione wiele lat po wydaniu orzeczenia, jest nie tylko nierzetelne, lecz także głęboko niesprawiedliwe. Przypisywanie członkom tamtego składu odpowiedzialności za to, czego nie mogli wiedzieć i czym nie mogli dysponować, świadczy o złej wierze autorów takich wypowiedzi oraz o zasadniczym niezrozumieniu istoty orzekania sądowego - napisała.

Małgorzata Manowska stwierdziła jednocześnie, że "Sąd Najwyższy niezmiennie będzie wykonywał swoje konstytucyjne i ustawowe zadania w zakresie sprawowania wymiaru sprawiedliwości, stania na straży praworządności oraz zapewniania jednolitości orzecznictwa".
W jej ocenie, wszelkie "próby wywierania presji na sędziów Sądu Najwyższego poprzez kampanie insynuacji i personalnej dyskredytacji będą spotykały się ze stanowczą reakcją".

- Niezależność sądów i niezawisłość sędziów nie są przywilejem środowiskowym, lecz gwarancją praw obywateli i fundamentem demokratycznego państwa prawnego - podsumowała.

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.