Sąd Najwyższy uchylił wyrok nakazujący kobiecie wypłatę nawiązek i przeproszenie urzędników, których miała znieważyć w korespondencji mailowej z urzędem gminy. Dzięki interwencji Rzecznika Praw Obywatelskich ustalono, że w sprawach o wywieranie wpływu na czynności urzędowe pokrzywdzonym jest instytucja, a nie konkretna osoba fizyczna.
Sprawa miała swój początek w 2024 roku, kiedy to mieszkanka jednej z gmin zwróciła się do lokalnego urzędu z prośbą o udostępnienie informacji publicznej. Jej zapytania dotyczyły zatrudnienia konkretnej osoby oraz kopii umowy związanej z powieszeniem baneru wyborczego. Efektem wysyłanych maili było oskarżenie kobiety o znieważenie funkcjonariuszy oraz wywieranie wpływu na czynności urzędowe za pomocą groźby bezprawnej (art. 224 § 2 i art. 226 § 1 Kodeksu karnego).
Surowy wyrok sądów powszechnych
Sąd Rejonowy uznał kobietę za winną ciągu 12 przestępstw i wymierzył jej karę 10 miesięcy ograniczenia wolności. Dodatkowo oskarżona została zobowiązana do przeproszenia trzech urzędników oraz zapłaty na ich rzecz łącznie 15 tys. zł nawiązki. Sąd Okręgowy, po apelacji obrońców, obniżył karę do 8 miesięcy oraz zmniejszył łączną kwotę nawiązek do 6 tys. zł, ale utrzymał obowiązek przeprosin.
W tym momencie do sprawy włączył się Rzecznik Praw Obywatelskich, który złożył kasację na korzyść kobiety, kwestionując zasadność orzekania nawiązek i przeprosin na rzecz urzędników jako osób fizycznych.
Kogo chroni prawo? Kluczowa argumentacja RPO
RPO zarzucił sądom rażące naruszenie przepisów prawa procesowego. Głównym argumentem stał się fakt, że osoba fizyczna nie może być uznana za pokrzywdzoną przestępstwem z art. 224 § 2 k.k. (wywieranie wpływu na czynności urzędowe).
Jak wskazał zastępca RPO Stanisław Trociuk, przedmiotem ochrony w tym przepisie nie jest dobro osobiste funkcjonariusza, lecz prawidłowość funkcjonowania instytucji oraz swoboda realizowania czynności służbowych. Choć urzędnik jest „przedmiotem czynności wykonawczej”, to przestępstwo uderza w urząd, a nie w prywatne dobra osoby sprawującej funkcję.
Sąd Najwyższy przyznaje rację Rzecznikowi Praw Obywatelskich
23 stycznia 2026 r. Sąd Najwyższy (sygn. akt III KK 519/25) w pełni podzielił argumentację RPO i uchylił wyrok w zaskarżonym zakresie. SN podkreślił w uzasadnieniu, że:
- Przepis art. 224 § 2 k.k. chroni prawidłowość realizowania czynności funkcjonariusza, a nie jego wolność osobistą jako człowieka,
- Skoro urzędnicy nie byli w świetle tego przepisu pokrzywdzonymi, sąd nie miał podstaw prawnych, by nakazywać ich przeproszenie (art. 72 § 1 pkt 2 k.k. pozwala na to tylko wobec pokrzywdzonych),
- Zasądzenie nawiązek na rzecz osób fizycznych w tym przypadku było bezprawne.
Wyrok ten ma istotne znaczenie dla wszystkich obywateli wchodzących w spory z administracją publiczną. Potwierdza on, że ochrona prawnokarna funkcjonariuszy jest ściśle powiązana z ich funkcją, a nie z ich statusem jako osób prywatnych, co ogranicza możliwość dochodzenia osobistych roszczeń finansowych w procesach karnych o wywieranie wpływu na urząd.
Żródło: Biuletyn Informacji Publicznej RPO
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu