To nie jest sąd dla „starych” sędziów

temida sprawiedliwość prawo sąd wymiar sprawiedliwości wyrok postanowienie orzeczenie apelacja kasacja
Kroczek po kroczku, z pomocą KRS tzw. starzy sędziowie SN są spychani na orzeczniczy margines.ShutterStock
9 września 2023

Od kilku już lat możemy obserwować zadziwiający wyścig, jaki toczy się między władzą sądowniczą a ustawodawczą. 

Wygląda on mniej więcej tak – sądy orzekają coś, co nie podoba się rządzącym, Sejm w odpowiedzi uchwala przepisy, które mają skutki owych orzeczeń zablokować. Widzieliśmy to wówczas, gdy Sąd Najwyższy uchylał wyroki, gdyż te były wydane przez składy, w których zasiadali sędziowie delegowani do sądów wyższych instancji w ramach delegacji nieznanych prawu (chodziło o delegacje udzielane „na czas pełnienia funkcji”, najczęściej prezesa danego sądu), czy wówczas gdy Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN podjęła uchwałę, w której stwierdzono niekonstytucyjność przepisu tzw. ustawy covidowej nakazującego orzekanie w II instancji w składach jednoosobowych (sygn. akt III PZP 6/22). Oba te przypadki skłoniły rządzących do przygotowania i wprowadzenia w życie przepisów, które legalizowały nielegalne delegacje i przyklepywały niekolegialne i zarazem niekonstytucyjne składy w sądach odwoławczych. Ostatnio rząd w tych wyścigach zyskał dodatkowego sojusznika. A czasy mamy takie, że chyba nikogo nie zaskoczy fakt, że okazał się nim być organ, który powinien stać na straży niezawisłości sędziów i niezależności sądów.

Pozostało 71% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.