Wyrok w sprawie Żulczyka: W demokracji prezydenta można ostro krytykować

Pisarz Jakub Żulczyk z partnerką, krytyczką filmową Adrianą Prodeus w Sądzie Okręgowym w Warszawie
<p>Pisarz Jakub Żulczyk z partnerką, krytyczką filmową Adrianą Prodeus w Sądzie Okręgowym w Warszawie</p>PAP / Rafał Guz
11 stycznia 2022

Postępowanie przeciw Jakubowi Żulczykowi o znieważenie głowy państwa zostało umorzone ze względu na znikomą szkodliwość społeczną czynu.

Pisarz został oskarżony o czyn z art. 135 par. 2 kodeksu karnego, czyli publiczne znieważenie prezydenta RP. Miał się go dopuścić 7 listopada 2020 r. w facebookowym wpisie po wyborach prezydenckich w USA. Krytycznie ocenił wówczas zachowanie głowy państwa po zwycięstwie Joego Bidena – Andrzej Duda stwierdził, że czeka na nominację prezydenta elekta przez kolegium elektorskie, co mogło zostać odebrane jako kwestionowanie wyniku amerykańskich wyborów. Żulczyk na końcu wpisu określił polskiego prezydenta „debilem” – co było właśnie podstawą postawienia powyższego zarzutu.

Pozostało 82% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png