- W sprawie wszczętej wnioskiem marszałka Sejmu mieliśmy próbę pozorowania sporu kompetencyjnego po to, aby skontrolować przy pomocy Trybunału Konstytucyjnego prawidłowość uchwały Sądu Najwyższego - uważa Maciej Gutowski, profesor nauk prawnych, adwokat.
Sprawa dotycząca tzw. afery gruntowej, w której oskarżonymi są m.in. Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik, zeszłotygodniową decyzją Sądu Najwyższego wraca do sądu okręgowego. Wcześniej osoby te zostały ułaskawione przez prezydenta, a Trybunał Konstytucyjny kilka dni przed orzeczeniem SN, rozpoznając spór kompetencyjny między prezydentem a SN stwierdził, że ten pierwszy ma pełną swobodę w stosowaniu prawa łaski, a żaden sąd nie ma w tej kwestii nic do powiedzenia. Uzasadniając swoje rozstrzygnięcie SN jednak uznał, że wyrok TK nie wywołał skutków prawnych. Co to tak naprawdę oznacza? Czy SN postawił się ponad TK? Skorzystał z kompetencji, które mu nie przysługują i zrecenzował orzeczenie trybunału? A może wyrugował TK z porządku prawnego?
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)