Polskie służby, zarówno te policyjne, jak i specjalne, powinny mieć dostęp do narzędzi, które tak jak osławiony system Pegasus umożliwiają instalację oprogramowania szpiegującego w systemach mobilnych. W czasach, gdy były prezydent Rosji i zastępca szefa Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej Dmitrij Miedwiediew, mając na myśli Zachód (czytaj NATO), mówi, że „in hostem omnia licita” (łac. „przeciwko wrogowi wszystko jest dopuszczalne”), po prostu jest to konieczność.
Powinno to być jednak uzależnione od spełnienia wielu warunków. Po pierwsze z uwagi na to, że użycie oprogramowania tego typu oznacza głęboką ingerencję w sferę praw człowieka i wolności inwigilowanych osób, być może powinno to być ograniczone tylko do najgroźniejszych przestępstw, których katalog musi mieć charakter enumeratywny i zamknięty, obejmując szpiegostwo, terroryzm, dywersję (jeśli chodzi o sabotaż, to ścigany jest u nas jedynie sabotaż komputerowy), zagrożenia porządku konstytucyjnego państwa, jego integralności i nienaruszalności granic, a spośród przestępstw pospolitych zabójstwo i najgroźniejsze przypadki przestępczości zorganizowanej związanej np. z przemytem i produkcją narkotyków, handlem bronią i materiałami rozszczepialnymi.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)