Autopromocja

Inwigilacja wciąż bez kontroli. Brakuje przepisów, a mentalność sędziów pozostawia wiele do życzenia

Sąd mówi "nie" Pegasusowi
Jak pisaliśmy na łamach DGP jako pierwsi, Sąd Apelacyjny we Wrocławiu uznał, że w obecnym stanie prawnym nie ma podstawy prawnej pozwalającej służbom korzystać z tak inwazyjnego narzędzia, jakim jest system PegasusShutterStock
10 marca 2025

W większości przypadków sędziowie nadal nie wiedzą, na co tak naprawdę się zgadzają, rozpatrując wnioski służb o przeprowadzenie kontroli operacyjnej

Mimo szumnych zapowiedzi przedstawicieli rządu, wprowadzone pod koniec zeszłego roku zmiany w prawie nie doprowadziły do większej efektywności kontroli sądowej w procedurze udzielania służbom zgód na inwigilację. A to dlatego, że nowe zasady dotyczą tylko trzech służb, które odpowiadają za niecałe 7 proc. zarządzanych rocznie kontroli operacyjnych (patrz: grafika).

– To jeden z powodów, dla których należy uznać, że choć przyjęte przez rząd w grudniu ub.r. trzy rozporządzenia to krok w dobrą stronę, to jednak jest to krok daleko niewystarczający – komentuje Wojciech Klicki z fundacji Panoptykon.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.