To do kompetencji sądu rodzinnego należy rozstrzyganie w zakresie kontaktów rodziców z dzieckiem oraz ich egzekwowania. Dlatego też nie jest możliwe dochodzenie tego rodzaju praw w postępowaniu cywilnym na podstawie przepisów o dobrach osobistych. Takie wnioski płyną z lektury niedawno opublikowanego uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego w Radomiu.
Pozew o ochronę dóbr osobistych przeciwko byłej żonie wniósł ojciec małoletniego dziecka. Domagał się w nim 5 tys. zł zadośćuczynienia za utrudnianie kontaktów z córką, nad którą, decyzją sądu rodzinnego, władzę rodzicielską po rozwodzie sprawowała matka. Sąd zdecydował również o kontaktach ojca z małoletnią. Mimo to kobieta robiła wszystko, aby utrudnić mu utrzymywanie relacji z córką, łącznie z pomówieniem go o dokonanie wobec dziecka innej czynności seksualnej. Prokuratura, do której trafiło zawiadomienie, umorzyła jednak sprawę, stwierdzając, że nie ma dowodów uzasadniających popełnienie przez mężczyznę zarzucanego mu czynu.
Ojciec w pozwie skierowanym do sądu rejonowego wskazywał, że pozwana swoim postępowaniem doprowadziła do sytuacji, w której więź emocjonalna, jaka łączyła go z córką, została naruszona. Przez to doszło do naruszenia jego dóbr osobistych, których podstawą są stosunki rodzinne i więzi rodzicielskie. Sąd przyznał mu rację. Uznał, że mężczyzna miał możliwość domagać się ochrony tych praw na podstawie art. 23 kodeksu cywilnego, mimo że są one uregulowane wyczerpująco przepisami prawa rodzinnego i kodeksu postępowania cywilnego. Przytoczony przepis stanowi, że dobra osobiste człowieka pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Sąd rejonowy stwierdził również, że utrata więzi, jaka łączyła powoda z małoletnią córką, stanowi naruszenie jego dóbr osobistych.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.