Dziś osadzeni w zakładach karnych i przebywający w aresztach śledczych mogą korzystać z telefonów ulokowanych poza celą, np. w więziennym korytarzu albo specjalnym przeznaczonym do tego pomieszczeniu. W związku z tym doprowadzenie osadzonego, który chce odbyć rozmowę telefoniczną, do odpowiedniej aparatury jest czasochłonne i wymaga zaangażowania pracowników Służby Więziennej (SW). Jak się jednak dowiedział rzecznik praw obywatelskich, w niektórych jednostkach penitencjarnych wdraża się program pilotażowy umożliwiający więźniom rozmawianie przez telefon bezpośrednio w celi mieszkalnej. Resort sprawiedliwości wyjaśnił, że ma to na celu zwiększenie dopuszczalnej liczby połączeń bez nakładania dodatkowych obciążeń na strażników.
Wojciech Brzozowski, zastępca RPO, zwrócił się do władz SW z prośbą o wyjaśnienie, jakie dokładnie będą nowe procedury postępowania z osadzonymi w sprawie ich prawa do wykonywania połączeń telefonicznych. Rzecznik chciał również wiedzieć, ile zakładów karnych zostało objętych pilotażem i kiedy się można spodziewać wdrożenia tego rozwiązania na terenie całego kraju.
W odpowiedzi na zapytanie RPO pułkownik Andrzej Pecka, dyrektor generalny Służby Więziennej, wskazał, że pilotaż dotyczy przede wszystkim samoinkasujących aparatów telefonicznych. Tego typu urządzenia są montowane bezpośrednio w celach osadzonych, tak by ci nie musieli opuszczać swojego miejsca pobytu i w asyście strażników przemierzać więziennych korytarzy. Ma to na celu nie tylko wprowadzenie udogodnień dla osadzonych, lecz także ,,odciążenie funkcjonariuszy formacji w realizacji zadań związanych stricte z realizacją rozmów telefonicznych”.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.