Urząd odmówił przekazania danych? Trybunał Konstytucyjny przyjrzy się przepisom, które mu na to pozwalają

Przyłębska mówi o "zamachu stanu". Prof. Zaleśny: Przewidywanie przyszłości wykracza poza kompetencje TK
Trybunał Konstytucyjny ponownie przyjrzy się przepisom o dostępie do informacji publicznejShutterstock
25 sierpnia 2025

Składając wniosek o udzielenie informacji publicznej, wnioskodawca nigdy nie ma pewności, jaką wykładnię pojęcia „informacji przetworzonej” zastosuje organ, a co za tym idzie, czy będzie uprawniony do uzyskania żądanej informacji. Tak pisze w wystąpieniu skierowanym do Trybunału Konstytucyjnego jeden z obywateli.

TK po raz kolejny będzie musiał przyjrzeć się tym przepisom ustawy o dostępie do informacji publicznej (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 902; dalej: u.o.d.i.p.), które pozwalają organom nie udzielać żądanych informacji z tego powodu, że mają one charakter informacji przetworzonej. W 2018 r. badał już art. 3 ust. 1 pkt 1 u.o.d.i.p. Wówczas orzekł, że przepis ten w zakresie, w jakim pozwala organowi odmówić udzielenia informacji przetworzonej, gdy wnioskodawca nie wykaże szczególnej istotności dla interesu publicznego, jest zgodny z ustawą zasadniczą.

Informacja przetworzona najczęstszą przyczyną odmów udzielenia informacji publicznej

Teraz TK pochyli się nad tą samą regulacją, jednak będzie ją badał pod kątem braku ustawowej definicji informacji przetworzonej. Autor skargi uważa, że z tego powodu art. 3 ust. 1 pkt 1 u.o.d.i.p. jest niezgodny z wyrażonym w art. 61 konstytucji prawem do informacji publicznej. Powodem do wystąpienia do TK była odmowa, z jaką obywatel spotkał się, żądając udostępnienia kopii odpowiedzi na wystąpienia rzecznika praw obywatelskich z okresu 2010–2016. Organ, do którego skierował wniosek, stwierdził bowiem, że żądana informacja jest informacją przetworzoną. Ostatecznie decyzja ta została podtrzymana najpierw przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, a później także przez Naczelny Sąd Administracyjny. A to dlatego, że organ wykazał, iż samo odnalezienie wnioskowanych informacji wymagałoby przejrzenia 190 dzienników spraw przychodzących i wychodzących, w których znajduje się prawie 1,4 mln zapisów. Ponadto oszacował, że przejrzenie żądanych dokumentów zajęłoby co najmniej 160 godzin i wymagałoby oddelegowania do tego zadania co najmniej 18 osób.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.