Około dwóch tysięcy placówek w całym kraju przechowuje akta osobowe i płacowe w sposób niespełniający norm. ZUS nie bierze ich pod uwagę przy wyliczaniu świadczeń. Mimo że składki za zatrudnionych były opłacane.
Przez złe prawo byli pracownicy zlikwidowanych przedsiębiorstw mogą dostać niższe świadczenia, niż to wynika z realnie zapłaconych składek. Do 2004 roku każdy mógł założyć archiwum, w którym za odpowiednią zapłatą przechowywał dokumentację pracowniczą z likwidowanych firm. W części z nich akta były składowane w skandalicznych warunkach: w stodołach, budynkach z przeciekającymi dachami czy piwnicach. Dlatego 11 lat temu przepisy określające warunki prowadzenia takich archiwów zostały zaostrzone. Problem w tym, że nie przewidziano żadnych sankcji dla tych przedsiębiorców, którzy nie dostosowali się do nowych wymogów. Efekt? Obecnie około 2 tys. prywatnych archiwów wciąż działa nielegalnie. Dla porównania warunki ustawowe spełnia tylko 208 firm specjalizujących się w przechowywaniu akt osobowych i płacowych.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.