Warszawa – Londynem Ukraińców – ogłosiliśmy wczoraj w DGP. Ten na poły mityczny milion Ukraińców nad Wisłą może się ziścić jeszcze w tym roku. Ze względu na demografię i tak jesteśmy skazani na imigrację. Jeśli przyjmiemy tę tezę, przyjezdni z Ukrainy to najlepsze, co może nas spotkać.
W pierwszym półroczu pracodawcy zgłosili 614 tys. oświadczeń o zamiarze zatrudnienia obywatela Ukrainy. Liczba takich oświadczeń nie jest tożsama z liczbą cudzoziemców – z jednej strony niektórzy zgłoszeni w ten sposób Ukraińcy mogli ostatecznie zrezygnować z przyjazdu, inni są już w Polsce na innej podstawie prawnej (pobyt czasowy, pobyt stały, pobyt rezydenta długoterminowego UE itd.). Te 614 tys. to o połowę więcej niż w całym 2014 r. i nic nie wskazuje na to, żeby ten trend miał osłabnąć.
W tym miejscu pora na ważne zastrzeżenie. Powtarzane regularnie od początku roku słowa o milionie ukraińskich uchodźców to kompletna bzdura. Premier Beata Szydło zdążyła już tę liczbę ogłosić zarówno na forum Parlamentu Europejskiego, jak i przed papieżem Franciszkiem. W tenisie takie zachowanie nazywa się niewymuszonym błędem. Ten błąd sprawia, że argument, który mógłby działać, jest nieważny od samego początku.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.