Dynamika płac w Polsce będzie się obniżać nawet do 5-6 proc.

Wiktor Wojciechowski, wicedyrektor działu analitycznego Fundacji FOR
Wiktor Wojciechowski, wicedyrektor działu analitycznego Fundacji FORDGP
10 listopada 2008

Firmy eksportowe jako pierwsze mogą zwalniać pracowników. Kolejne redukcje będą w przedsiębiorstwach produkujących dobra inwestycyjne, bo wiele z nich całkowicie zahamowało wcześniej planowane inwestycje.

• Czy kryzys finansowy spowoduje zmiany na polskim rynku pracy?

- Wszystkie ostatnio opublikowane prognozy makroekonomiczne wskazują, że już w najbliższym roku czeka nas wyraźne spowolnienie gospodarcze. O ile jeszcze w I połowie tego roku polska gospodarka rozwijała się w tempie niemal 6 proc. rocznie, o tyle obecnie oczekuje się, że w latach 2009-2010 tempo wzrostu PKB obniży się w naszym kraju do około 3-3,5 proc. Kilka miesięcy temu prognozy wskazywały, że tempo wzrostu naszej gospodarki zmniejszy się tylko do około 4-4,5 proc. Jednym ze skutków nadchodzącego spowolnienia gospodarczego będzie ograniczenie popytu na pracę. W ostatnich latach przyzwyczailiśmy się, że bezrobocie może systematycznie spadać. Niebawem doświadczymy jednak wzrostu bezrobocia, choć nie oczekuję, by był dramatyczny. Pamiętajmy o tym, że Polskę czeka spowolnienie gospodarcze, a nie kryzys. Tym różnimy się np. od Stanów Zjednoczonych czy kilku krajów UE, które najprawdopodobniej doświadczą recesji. Ostatnie dane z polskiego rynku pracy nie wskazują, aby firmy już zaczęły zwalniać pracowników. Spadek krajowego popytu inwestycyjnego, a także gorsze perspektywy dla wzrostu eksportu spowodują, że już w przyszłym roku może jednak nastąpić spadek liczby pracujących. Ostatnie badania koniunktury wskazują, że silny spadek zamówień odczuwają zwłaszcza firmy eksportowe. To właśnie one jako pierwsze mogą zacząć zwalniać pracowników. Następne będą zapewne firmy produkujące dobra inwestycyjne, których sprzedaż spadnie, bo wiele z nich całkowicie zahamowało wcześniej planowane inwestycje. Październikowa projekcja inflacji NBP, w której starano się uwzględnić wpływ kryzysu na rynkach finansowych na perspektywy wzrostu PKB w Polsce, wskazuje, że w przyszłym roku odnotujemy spadek liczby pracujących. Redukcja zatrudnienia nasili się jeszcze w 2010 roku. Obecne przewidywania rozwoju sytuacji na rynku pracy w Polsce są zupełnie inne od tych, które analitycy NBP przedstawili w poprzedniej projekcji inflacji w czerwcu 2008 roku. Wtedy przewidywano, że w latach 2009-2010 firmy w Polsce wciąż będą zwiększać zatrudnienie, choć w nieco wolniejszym tempie niż ostatnich latach. Spadek liczby pracujących na pewno przyczyni się do wzrostu bezrobocia. Stopa bezrobocia BAEL może wzrosnąć z obecnych 8 proc. do nawet 12 proc. w 2010 roku.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.