Niepełnosprawni: Trudna podróż koleją przez niedostosowane dworce

Mężczyzna na wózku inwalidzkim
Niektóre samorządy kwalifikują dworce jako przystanki, aby uniknąć realizowania unijnych wytycznych.ShutterStock
27 lipca 2015

Samorządowcy mieli wskazać dworce autobusowe, które powinny być dostosowane do unijnych wymogów. Ale tego nie zrobili. Z oszczędności.

2257273-niewiele-dworcow-spelni-wymogi.jpg
Niewiele dworców spełni wymogi UE

Jest szansa, że niektóre dworce w Warszawie, Poznaniu, Rzeszowie, Kielcach, Ostrowcu Świętokrzyskim i Świdnicy będą odpowiadać potrzebom niepełnosprawnych, czyli zostaną zmodernizowane zgodnie z wytycznymi UE. W pozostałych miastach osoby na wózku czy niewidome wciąż będą musiały liczyć tylko na siebie.

Brak informacji

Do 4 lipca miasta liczące powyższej 50 tys. mieszkańców miały czas na przesłanie do urzędów marszałkowskich informacji o dworcach autobusowych, których są właścicielem lub współwłaścicielem, i z których korzysta powyższej 500 tys. pasażerów rocznie. Te obiekty muszą być dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych. Unia chce, żeby było im łatwiej m.in. przejść z poczekalni do pojazdu, wsiąść do niego czy załadować i odebrać bagaż. Obowiązek zgłoszenia dworców nałożyła na miasta nowelizacja ustawy o transporcie drogowym (Dz.U. z 2015 r. poz. 390).

Problem jednak w tym, że tylko pięć urzędów marszałkowskich dostało wymagane dane. Pozostałe – nie. Tak wynika z naszej sondy.

Niektóre urzędy marszałkowskie wysyłają więc ponaglenia do samorządowców. Starają się też na własną rękę zebrać odpowiednie informacje. Tak jest w przypadku Śląska, Małopolski czy Lubelszczyzny.

– Wysłaliśmy do miast pisma przypominające o obowiązku wynikającym z ustawy. Poprosiliśmy, by odpowiedź przekazano nam do 27 lipca – twierdzi Katarzyna Olchowska z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego.

– Urząd Marszałkowski wystąpił do 23 miast o potrzebne informacje – mówi z kolei Witold Trólka z biura prasowego Marszałka Województwa Śląskiego.

Czas goni

Urzędy marszałkowskie do 4 sierpnia muszą przesłać dane o dworcach do Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju (MIR). Resort szacował wcześniej, że takich obiektów będzie w sumie 21.

– Jednak z uwagi na zmiany w strukturze własnościowej dworców w ostatnich latach liczba ta wymaga zweryfikowania. Dlatego czekamy na komunikaty od marszałków województw. Na ich podstawie resort będzie mógł wyznaczyć obiekty, które zostaną dostosowane do potrzeb niepełnosprawnych – tłumaczy Piotr Popa, rzecznik prasowy MIR.

Na realizację unijnych wytycznych samorządy mają czas zaledwie do 4 stycznia 2016 r. Koszt w odniesieniu do jednego dworca jest szacowany na ok. 100 tys. zł. Być może to tłumaczy, dlaczego miasta uchylają się od przekazania potrzebnych informacji. A trudno im będzie udowodnić, że nie wskazały obiektu, choć powinny.

– Nikt nie prowadził analiz, ilu pasażerów korzysta z poszczególnych dworców. Zatem nie można określić, gdzie liczba podróżujących sięga pół miliona – wyjaśnia Marek Pietruczuk, inspektor w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Podlaskiego w Białymstoku.

Podaje przykład. – Z informacji, które otrzymaliśmy od prezydenta Łomży, wynika, że nie jest on w stanie stwierdzić, czy dworzec spełnia wymóg odpowiedniej liczby pasażerów – mówi. – Można by spróbować to ustalić, biorąc pod uwagę liczbę sprzedanych biletów. Ale te dane również mogą okazać się niemiarodajne, ponieważ z dworca korzystają też prywatni przewoźnicy. Nie wiemy, ile osób obsługują – dodaje.

Przystanek czy dworzec

Ponadto eksperci wskazują, że niektóre samorządy kwalifikują dworce jako przystanki, aby uniknąć realizowania unijnych wytycznych.

– Definicja dworca jest zawarta w art. 4 pkt 2 ustawy o publicznym transporcie zbiorowym. Dworzec to miejsce przeznaczone do odprawy pasażerów, w którym znajdują się w szczególności: przystanki komunikacyjne, punkt sprzedaży biletów oraz punkt informacji dla podróżnych. Jednostki samorządu terytorialnego zobowiązane są do przestrzegania tego przepisu – zwraca jednak uwagę Piotr Popa.

Urzędy marszałkowskie załamują ręce.

– Biorąc pod uwagę zaangażowanie samorządów, możemy uznać, że realizacja wymogów unijnych w ustawowym terminie stoi pod znakiem zapytania – przyznaje Jerzy Kriger, dyrektor departamentu transportu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego w Poznaniu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.