Ustępującemu szefowi służby cywilnej Sławomirowi Brodzińskiemu przez ponad cztery lata nie udało się doprowadzić do uchwalenia żadnej z kilku planowanych nowelizacji ustaw dotyczących członków korpusu. Miała być zwiększona rekompensata dla pracowników za nadgodziny, elastyczny czas pracy, a także motywujący system wynagradzania. Wszystko skończyło się na obietnicach.
W ubiegłym tygodniu Sławomir Brodziński zrezygnował z funkcji szefa służby cywilnej. Cała jego dotychczasowa kariera była związana z administracją państwową i urzędnikami. Zdecydował, że będzie teraz zajmował się całkiem innymi sprawami. Został głównym geologiem kraju. Od tej pory skupi się na szukaniu gazu łupkowego.
Były szef w liście pożegnalnym do urzędników napisał, że zamierza opracować jeszcze raport „Służba Cywilna po 5 latach od uchwalenia ustawy o służbie cywilnej z 2008 r.”. Mają być tam zawarte m.in. sukcesy, jakie osiągnął od początku urzędowania. DGP postanowił wcześniej podsumować jego działalność na rzecz członków korpusu służby cywilnej.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
