Fikcja konkursów dla szefów urzędów centralnych

19 lutego 2014

Nabór i tak wygrywa osoba, która – do tej pory czasowo – wykonywała na danym stanowisku obowiązki. Eksperci proponują odstąpienie od tej zasady. Zwłaszcza, że i tak propozycję otrzymuje zaufana osoba ministra lub premiera.

Powierzanie stanowisk prezesa KRUS, ZUS, NFZ czy też dyrektora GDDKiA powinno być poprzedzone procedurą konkursową. Premier oraz ministrowie, którzy nadzorują te jednostki, coraz częściej odstępują jednak od tej zasady. W efekcie można zajmować takie funkcje bez dokonywania weryfikacji wiedzy i kompetencji w procedurze konkursowej. Dotyczy to blisko 40 prezesów i szefów urzędów centralnych.

Na przykład od poniedziałku Ewa Tomala-Borucka przejęła gabinet szefa Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad po odwołanym Lechu Witeckim. Ten ostatni pełnił czasowo obowiązki przez kilka lat. Elżbieta Bieńkowska, wicepremier, zapowiedziała, że tym razem przeprowadzony zostanie konkurs, który wyłoni najlepszego kandydata. Obecnie nowa szefowa też zajmuje jednak to stanowisko jako osoba pełniąca obowiązki. Co ciekawe, również orzecznictwo sądów administracyjnych jest korzystne dla decydentów, bo wynika z niego, że decyzje wydawane przez osoby czasowo pełniące obowiązki są ważne.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png