Ekonomiści Pekao postanowili sprawdzić, jak poradziłyby sobie firmy z narastającą presją płacową. – Zadaliśmy pytanie, jakiego rzędu wzrost płac wyzerowałby wyniki w poszczególnych branżach przy założeniu, że inne warunki by się nie zmieniły – mówi Marcin Mrowiec, główny ekonomista banku.
Eksperci sięgnęli po dane GUS o średnich firmach (50–250 osób). Uwzględniono wyniki za cztery kwartały: ostatni 2016 r. i pierwsze trzy 2017 r., zestawiono zysk brutto dla poszczególnych branż z wielkością wypłacanych w nich wynagrodzeń i składek na ubezpieczenie społeczne i policzono, jak duży wzrost kosztów pracy pozbawiłby branże zysku. W ten sposób powstało coś w rodzaju mapy możliwości podwyżek płac. Orientacyjnej, bo autorzy badania zdają sobie sprawę z uogólnień, na jakich się ona opiera, a także z tego, że średnie firmy to nie cała gospodarka.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.