Wygoda 2.0 zostawia pasmo cichych ofiar. Kupując w Amazonie, zachowajmy choć resztki poczucia winy

Aplikacja Amazon na smartfonie
Mój apel jest więc skromny: kupując w Amazonie, zachowajmy przynajmniej jakieś resztki poczucia winy.ShutterStock
17 sierpnia 2018

Polska jest psychologicznie, ekonomicznie i politycznie uzależniona od wielu amerykańskich gigantów technologicznych – Facebooka, Google czy Twittera – ale nie jesteśmy jeszcze, na razie, uzależnieni od Amazona.

Ten internetowy sklep nie ma stricte polskiej strony; ci z nas, którzy zamawiają produkty w detalicznym imperium Jeffa Bezosa, korzystają z polskojęzycznej wersji strony niemieckiej lub sprowadzają rzeczy z Wielkiej Brytanii. Najbardziej znani są u nas nałogowi klikacze drenujący karty kredytowe na Zalando czy Allegro; amazończycy są wciąż stosunkowo rzadcy. Dlatego większość z nas śledzących politykę technologiczną jest bardziej zainteresowana na przykład karami nałożonymi na Google przez UE niż najnowszą serią afer związanych ze skandalicznym traktowaniem pracowników przez firmę Jeffa Bezosa.

Pozostało 95% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.