Polska jest psychologicznie, ekonomicznie i politycznie uzależniona od wielu amerykańskich gigantów technologicznych – Facebooka, Google czy Twittera – ale nie jesteśmy jeszcze, na razie, uzależnieni od Amazona.
Ten internetowy sklep nie ma stricte polskiej strony; ci z nas, którzy zamawiają produkty w detalicznym imperium Jeffa Bezosa, korzystają z polskojęzycznej wersji strony niemieckiej lub sprowadzają rzeczy z Wielkiej Brytanii. Najbardziej znani są u nas nałogowi klikacze drenujący karty kredytowe na Zalando czy Allegro; amazończycy są wciąż stosunkowo rzadcy. Dlatego większość z nas śledzących politykę technologiczną jest bardziej zainteresowana na przykład karami nałożonymi na Google przez UE niż najnowszą serią afer związanych ze skandalicznym traktowaniem pracowników przez firmę Jeffa Bezosa.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Powiązane
