Zastępowanie nowoczesnymi urządzeniami ludzi w przedsiębiorstwach nie jest już jedynie melodią przyszłości. To się dzieje tu i teraz. Najwyższy czas zacząć dyskusję o tym, jak do tej rzeczywistości dostosować prawo.
Technologia na etacie
Robot to pracownik na pozór idealny. Nie męczy się, nie popełnia więc głupich błędów z przemęczenia. Nie spóźnia się do pracy. Nie żąda urlopu ani podwyżki. Nie choruje, nie zachodzi w ciążę, nie bierze wolnego na opiekę nad dzieckiem. Dobrze zaprogramowany potrafi zastąpić wielu pracowników ludzi. Nie ma się więc co dziwić, że coraz więcej firm interesuje się robotyzacją miejsc pracy. A solidni rynkowi gracze w swoich branżach wręcz przechwalają się, ile zadań udało im się w pełni zautomatyzować. Ale ta rzeczywistość wymaga też postawienia pytania o przyszłość otoczenia regulacyjnego. Dziś bowiem zaczynamy wykorzystywać roboty w pracy, ale niemal wszyscy eksperci podkreślają, że ani unijne, ani tym bardziej polskie przepisy prawa nie odpowiadają na podstawowe pytania. A trzeba ustalić chociażby reguły odpowiedzialności cywilnej nowoczesnych maszyn czy zastanowić się, jak należałoby oskładkować pracę robotów (i czy w ogóle to robić).
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.