Przedsiębiorcy zdecydowanie krytykują rządowe propozycje, zgodnie z którymi osoby zasiadające w radach nadzorczych będą płacić obowiązkowe składki emerytalne i rentowe od wynagrodzenia otrzymywanego z tego tytułu. Trzeba będzie też dokonywać wpłat do ZUS od wszystkich umów-zleceń do momentu osiągnięcia przez zainteresowanego kwoty płacy minimalnej (obecnie to 1600 zł).
– Rząd za wszelką cenę szuka pieniędzy u pracodawców. Nowe rozwiązania nakładające na firmy dodatkowe obowiązki mogą spowodować efekt odwrotny do oczekiwanego. Zamiast zwrotu wpływów ze składek od umów-zleceń pieniędzy będzie mniej. Firmy bowiem będą rezygnować z zawierania takich kontraktów – ostrzega Dariusz Jadczyk, przewodniczący zarządu Regionalnej Organizacji Pracodawców w Częstochowie.
Przedsiębiorcy wskazują, że obowiązek opłacania składek od wszystkich zleceń spowoduje dodatkowe wydatki.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.