Nic nie jest tak trwałe jak tymczasowa polityka rządu. To taka strategia na przetrwanie. Najpierw do zapowiadanej rekonstrukcji rządu (jesień), potem do zbliżających się wyborów parlamentarnych, w końcu do poprawy koniunktury gospodarczej. W efekcie jesteśmy świadkami pozorowanych ruchów (albo takich, które przedstawiane jako uszczelnianie systemu, nie są niczym innym jak dokręcaniem śruby fiskalnej).
Czekamy więc na konieczne, sztandarowe zmiany, zyskujemy wydmuszki i prowizorkę. Klasycznym przykładem strusiej polityki są działania (a w zasadzie ich brak) względem KRUS i rolników. Kasa to instytucja, która wymaga pełnej reformy. Wobec rolników zmiany miało wymusić orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. W 2010 r. zdecydował, że składki zdrowotne na ich leczenie nie mogą być opłacane przez budżet państwa i dał rządowi 18 miesięcy na zmianę przepisów. Ten sprowadził ją do farsy. W efekcie zamiast porządnej ustawy, która spowodowałaby, że rolnicy zapłacą na leczenie tyle, ile pozostali pracujący, kolejny rok z rzędu obowiązuje prowizorka: ci z gospodarstwami do 6 hektarów w ogóle nie płacą składki, a pozostali złotówkę za każdy hektar powyżej tego poziomu.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.