Bez dodatkowych zachęt Polacy nie będą więcej odkładać na emeryturę z własnej woli.
Stagnacja – tak najkrócej można określić rynek dobrowolnego oszczędzania na emeryturę. Eksperci są zgodni, że aby więcej ludzi z własnej woli inwestowało na lepszą starość, potrzebne są nowe, atrakcyjne zachęty podatkowe. Podniesienie w tym roku o kilkaset złotych dopuszczalnych kwot wpłat nic nie zmieni. Oszczędzający na indywidualnym koncie emerytalnym może wpłacić 10 578 zł, 4231,20 zł – jeśli ma indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego (IKZE) – lub 15 867 zł, gdy zbiera na emeryturę w ramach pracowniczego programu emerytalnego (PPE).
Zastój w III filarze pokazują m.in. statystyki Komisji Nadzoru Finansowego. Zainteresowanie oszczędzaniem na IKE i PPE mimo corocznego podwyższania limitów jest niewielkie (danych o IKZE brak, bo ono ruszyły od stycznia 2012 roku). 30 czerwca 2011 roku instytucje finansowe prowadziły 798 912 IKE. Na koniec 2010 roku było ich 792 466. W PPE oszczędzało odpowiednio: 342,5 tys. i 334 tys. osób.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.