Gminy ostrzegają, że opłaty mogą być jeszcze wyższe, bo są zobowiązane finansować też placówki niepubliczne. A rodzice drżą o każdą godzinę, jaką ich dziecko spędza w przedszkolu, bo muszą za nią dodatkowo płacić.
Legionowo. Przedszkole nr 6, godzina 12.47, pan Michał przyszedł odebrać swoją córkę. Jest przed czasem, bo jeżeli się spóźni dwa razy, przedszkole naniesie zmiany w deklaracji pobytu jego dziecka w placówce. A to oznacza, że za spóźnienie nie zapłaci raz czy dwa, tylko będzie płacił cały rok. Godziny pobytu dziecka ustalone są sztywno i nie mogą być różne w zależności od dnia tygodnia. Rodzice ustalają je na początku roku i nie mogą ich korygować. Aby wszystko się zgadzało, opiekun o pełnej godzinie sprawdza listę obecności i notuje ją w dzienniku. Potem na tej podstawie naliczane są opłaty dodatkowe i zmiany w deklaracji pobytu. – Żeby nie dopłacać, trzeba kombinować. Zwalniać się z pracy, szukać dodatkowej opieki – mówi Michał.
Po kampanii wyborczej temat przedszkoli znikł
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.