Brak nowych żłobków i klubów dziecięcych, a także wysoki koszt kursów dla osób opiekujących się dziećmi to główne wady nowych przepisów.
Od kwietnia przybyło 40 nowych miejsc opieki nad dziećmi. Tak wynika z danych przesłanych wojewodom przez gminy. Nie ma boomu, bo samorządów nie stać na ich zakładanie. Nie zatrudniają też dziennych opiekunów, którzy mogliby zajmować się dziećmi w swoich domach. Do tej pory taką pracę podjęły tylko trzy osoby.
Niewielkim zainteresowaniem cieszą się też szkolenia dla osób, które nie mają odpowiednich kwalifikacji, a chciałyby zajmować się maluchami. Dzieje się tak, mimo że są szkoły i firmy, które oferują możliwość ukończenia niezbędnych kursów. Część z nich po ogłoszeniu naborów jednak rezygnuje z ich prowadzenia, bo nie mogą skompletować nawet jednej grupy. Bezrobotnych mogłyby na takie szkolenia kierować urzędy pracy, ale te twierdzą, że mają zbyt mało pieniędzy na aktywizację zawodową.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.