Dominika Sikora: Gra pacjentem o słupki poparcia

Dominika Sikora
Dominika SikoraDGP
20 maja 2011

Po wnioskach opozycji o odwołanie ministra finansów Jacka Rostowskiego oraz Aleksandra Grada, szefa resortu skarbu państwa, przyszła kolej na kolejnego ministra w rządzie premiera Tuska. Tym razem tłumaczyć będzie się Ewa Kopacz, minister zdrowia. Śmiało możemy więc oznajmić – walka o wyborców rozpoczęta!

Świętym prawem opozycji jest sprawdzanie, jak rząd wykonuje swoje obowiązki i wypełnia obietnice przedwyborcze. Gorzej, jeżeli wcale nie chodzi o wytykanie błędów, ale jedynie o nakręcenie szumu medialnego. A tak można odbierać kolejny wniosek PiS o odwołanie minister zdrowia.

Warto więc sprawdzić, co dokładnie posłowie opozycji zarzucają Ewie Kopacz. Ich zdaniem musi ona pożegnać się ze stanowiskiem „...za szerokie otwarcie bramy do prywatyzacji szpitali...”. I dodają – minister potraktowała je jak zwykłe przedsiębiorstwa, które mają walczyć o klienta (czytaj pacjenta) i przynosić zysk. Pytanie tylko, czy lepiej jest zostawić szpitale w obecnej sytuacji, gdy w kolejkach na usunięcie zaćmy czy wszczepienie endoprotezy stawu biodrowego trzeba czekać nawet rok, pacjenci leżą na korytarzach, bo nie ma dla nich miejsca na salach, a spirala zadłużania placówek medycznych dalej się nakręca.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.