Czynności z zakresu prawa pracy wobec wójta, burmistrza, prezydenta miasta lub starosty wykonuje wyznaczona przez niego osoba zastępująca lub sekretarz gminy albo powiatu.
Zdarza się, że na koniec kadencji szefowie zarządów jednostek samorządowych mają nawet kilkadziesiąt dni niewykorzystanego urlopu wypoczynkowego. W takiej sytuacji za zaległe wolne przysługuje im ekwiwalent, często w wysokości nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Dzięki temu, że nie korzystają z przysługującego im prawa do wypoczynku wójtowie, burmistrzowie czy prezydenci miast mogą uzyskać dodatkowe pieniądze.
Brak przełożonego
W praktyce wysłanie ich na urlop może być trudne. Burmistrzowie czy wójtowie nie mają bowiem w urzędach bezpośrednich przełożonych. Zgodnie z ustawą o pracownikach samorządowych czynności z zakresu prawa pracy wobec wójta (burmistrza, prezydenta miasta) wykonuje wyznaczona przez niego osoba zastępująca lub sekretarz gminy. Wyjątkiem są czynności związane z nawiązaniem i rozwiązaniem stosunku pracy, które są zarezerwowane dla przewodniczących rady gminy. Podobne regulacje dotyczą starostów i marszałków województw. Z przepisów wynika zatem, że to podwładny np. burmistrza czy wójta powinien wysłać go na zaległy urlop.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.