Przepisy nie mówią, w jaki sposób firmy mogą sprawdzać uczciwość swoich pracowników
Gdy media informują o wzrastającej sumie niewypłaconych pensji, zatrudnieniu na czarno czy pracy ponad obowiązujące normy, pada wtedy zwrot: nieuczciwy pracodawca. W społecznym odbiorze firma jest nieuczciwa nawet wtedy, gdy nieznacznie naruszy uprawnienia pracownicze, także z braku wiedzy czy niejasności przepisów. Z kolei pracownik to zawsze słabsza strona stosunku pracy, często ofiara wykorzystywana przez pracodawców.
Rzeczywistość jest jednak bardziej złożona. Według ostatniego raportu Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) w gronie 34 krajów Polacy zajmują 2. miejsce pod względem ilości czasu spędzanego w pracy. Polak pracuje dużo, ale mało wydajnie. Mniej produktywni od nas są jedynie Meksykanie. Oznacza to, że lubimy marnotrawić czas w pracy, a takiego zachowania nie można przecież nazwać uczciwym. Podobnie jak przywłaszczania mienia pracodawcy, oszukiwania przy firmowych przelewach lub wypłatach, kradzieży danych czy fałszerstw. A to najczęstsze czyny nieuczciwych pracowników. Z najnowszych badań towarzystwa ubezpieczeń Euler Hermes wynika, że w ciągu ostatnich dwóch lat padło ich ofiarą 77 proc. przedsiębiorstw.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.