Tylko połowa Polaków protestuje przeciwko podniesieniu wieku emerytalnego. Coraz więcej osób zdaje sobie sprawę z tego, że im dłużej będą pracować, tym wyższe świadczenia dostaną na starość.
Akceptacja dla przedłużenia wieku emerytalnego rośnie w miarę, jak w Polsce przybywa ludzi z wyższym wykształceniem i wiedzą o zasadach wypłaty świadczeń. Coraz więcej osób zdaje sobie sprawę, że społeczeństwo się starzeje i wczesne odchodzenie z rynku pracy może doprowadzić do załamania systemu emerytalnego. Polacy zrozumieli też, że im dłużej będą pracować, tym większą wypłatę na starość będą dostawać.
Państwo nie jest gwarantem
Dzisiejsi 30-,40-latkowie nie mają już złudzeń takich jak ich rodzice i dziadkowie. – Wiedzą, że państwowy system emerytalny nie zagwarantuje im dostatniej starości – mówi Piotr Szukalski z Uniwersytetu Łódzkiego. Po kieszeni dostaną zwłaszcza ci, którzy wcześniej kończą pracę zawodową. Im mniej lat pracujemy, tym skromniejszy będzie kapitał uzbierany ze składek. Co gorsza, będzie on dzielony przez więcej lat pozostałych nam statystycznie do przeżycia. A tym samym niższe będą miesięczne świadczenia. Dla kobiet, które przechodzą dziś na emeryturę o 5 lat wcześniej, oznacza to nawet o 30 proc. niższe świadczenie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.