Beata Lisowska: Urzędnik frasobliwy

Beata Lisowska
Beata LisowskaDGP
18 lutego 2011

Pewna bezrobotna matka, która nigdzie nie mogła kupić swoim pociechom kaloszy, jest dziś jednym z największych dostawców gumowego obuwia dla dzieci. Znalazła niszę na rynku oraz firmę w Chinach, która jest w stanie wyprodukować dla niej każdą ich ilość. Miała pomysł na biznes, ale pewnie nigdy by go nie zrealizowała, gdyby dwa lata temu nie uwierzył w niego jakiś urzędnik.

Kobieta założyła firmę za dotację przyznaną z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki (PO KL). Gdyby jej wniosek musiał czekać na rozpatrzenie kilka miesięcy albo ktoś uznałby, że bezrobotna kobieta nie poradzi sobie z prowadzeniem własnej firmy, pewnie nadal pozostawałaby na garnuszku urzędu pracy, a inne mamy bezskutecznie szukałyby kaloszy dla swoich pociech.

Zastanawiam się, ile takich świetnych pomysłów na biznes, nigdy nie zostanie zrealizowanych tylko dlatego, że ich autorzy powierzyli je Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR). Ta instytucja ma ponad 4 mld zł, które powinna oddać w ręce przedsiębiorczych Polaków. Zachowuje się jednak tak, jakby te pieniądze zamiast do wydania zostały jej powierzone na przechowanie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.