"Jakość unijnych szkoleń wymaga poprawy"

Jerzy Kwieciński, wiceprezes zarządu Europejskiego Centrum Przedsiębiorczości, były wiceminister rozwoju regionalnego
Jerzy Kwieciński, wiceprezes zarządu Europejskiego Centrum Przedsiębiorczości, były wiceminister rozwoju regionalnego Fot. Wojciech GórskiDGP
18 lutego 2011

JERZY KWIECIŃSKI - Musimy wymagać większej skuteczności, zwłaszcza od projektów dotyczących rynku pracy. Nie liczy się to, ile zorganizujemy szkoleń, tylko czy udział w nich pomoże bezrobotnym wrócić na rynek pracy.

Czy unijne projekty szkoleniowe psują rynek? Zgadza się pan z tą opinią?

Na normalnym rynku szkoleniowym ta sama usługa ma różną cenę. Na rynku unijnych szkoleń brakuje mi tego zróżnicowania. Firmy, które są bardzo dobre i mają wysokie stawki, w ogóle nie weszły na ten rynek. Jest na nim niewielu dużych graczy, którzy bali się, że jeżeli nie będą na nim obecni, to w ogóle wypadną z gry. Najwięcej jest firm, które oferują słabe szkolenia, a w Europejskim Funduszu Społecznym (EFS) zobaczyły swoją szansę. Dzięki małym kosztom mogą zarobić więcej i zdobyć klientów. To jest negatywny aspekt wejścia z dużą ilością unijnych pieniędzy na rynek szkoleniowy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.