Mariusz Gawrychowski: Małej firmy nie stać na atak kłusowników

Mariusz Gawrychowski
Mariusz GawrychowskiDGP
3 stycznia 2011

Ponad dwadzieścia lat budowania w Polsce państwa prawa i gospodarki wolnorynkowej zajęło zrównanie przed sądami dwóch kategorii kłusowników. Tych leśnych, w których sidła wpada zwierzyna, oraz tych gospodarczych, którzy w nielegalny sposób polują na udziały w rynku i najlepszych specjalistów. Orzeczenie warszawskiego sądu w sporze między dwoma ubezpieczycielami jest kamieniem milowym w zwalczaniu kłusownictwa pracowniczego, szczególnie groźnego dla małych przedsiębiorstw.

Dla dużej firmy kradzież całego działu oznacza paraliż do momentu zatrudnienia nowych pracowników. Takie przedsiębiorstwo przetrwa trudny okres, bo ma środki finansowe, które mu to umożliwią, a jego działalność jest zdywersyfikowana. Tymczasem dla małej firmy jest to wyrok śmierci.

Precedensowa decyzja sądu nie rozstrzyga sporu. Daje jednak nadzieję, że następna firma, która padnie ofiarą kłusownika pracowniczego, nie będzie musiała długie lata czekać na sprawiedliwość.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.