Solska: Komu służy nasza składka zdrowotna?

Joanna Solska
Joanna SolskaDGP
4 listopada 2010

Ewa Kopacz jest już jedynym ministrem w rządzie, który nie stracił zapału do reform. Mimo to w pakiecie ustaw zdrowotnych brakuje odpowiedzi na kilka najważniejszych pytań. Może dlatego, że musi ich udzielić cały rząd, zwłaszcza jego polityczne zaplecze. Oto niektóre z nich.

Czy nasza składka na zdrowie ma służyć lekarzom i pielęgniarkom zatrudnionym w publicznych placówkach, czy też pacjentom? Odpowiedź tylko pozornie jest oczywista. Już ponad 80 proc. środków, jakie szpitale otrzymują z Narodowego Funduszu Zdrowia, pochłaniają płace. Lekarze, którzy przed kilkoma laty zarabiali nader marnie, dziś, jak wynika z badań GUS, należą do grup najlepiej uposażonych. Pod koniec roku wiele placówek odsyła z kwitkiem pacjentów, ponieważ już wyczerpały limity zakontraktowane przez NFZ. Personel medyczny ma mniej pracy, ale płace nie zmalały. Ludzie zarabiają tak samo, tylko pacjenci powinni się wstrzymać z chorowaniem do nowego roku. Nie wydaje mi się, by problemy pacjentów spowodowane były tylko brakiem środków. Jeszcze pięć lat temu NFZ dysponował 30 mld zł, dziś ma do wydania 57 mld, a lepiej nie jest. Może więc tymi pieniędzmi w niewłaściwy sposób się gospodaruje?

Pozostało 55% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.