Bartosz Marczuk: Tusk ściga emerytów kułaków

Bartosz Marczuk
Bartosz MarczukDGP
10 września 2010

Proponowana przez premiera kwotowa podwyżka emerytur jest nie tylko dowodem na mało wybredny populizm rodem z ZSRR, gdy piętnowano tzw. kułaków. Doprowadzi też do wzrostu szarej strefy, ucieczki na świadczenia i zniechęci do aktywności starsze osoby.

Waloryzacja – gdzie wszyscy emeryci otrzymują taką samą kwotę podwyżki lub gdy podnoszone są tylko niższe świadczenia – jest niesprawiedliwa. Karze osoby, które były pracowitsze i więcej pieniędzy odprowadzały do ZUS. Ponadprzeciętnie zyskują natomiast ci, którzy często się nie przepracowywali albo nie podnosili kwalifikacji. Pracowali krócej i zarabiali mniej. Taki sposób podnoszenia świadczeń może też prowadzić do fatalnych skutków. Pracownicy mogą unikać legalnej pracy, aby nie podnosić przyszłej emerytury, która już za chwilę nie będzie podwyższana. Będą też zachęcani do tego, aby wcześniej odejść na świadczenie. Jeśli tak zrobią, dostaną podwyżkę, gdy będą dłużej pracować – już nie.

Pozostało 50% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.