Rośnie liczba pracowników medycznych na umowach cywilnoprawnych, bo szpitale redukują koszty. Tymczasem pielęgniarki protestują przeciwko zmuszaniu ich do przechodzenia z etatów na kontrakty.
Szpitale przekształcane w spółki muszą tak działać, aby utrzymywać płynność finansową. Próbują więc różnych metod – zmieniają profil działalności, zamykają niedochodowe oddziały, tną koszty administracyjne. Inny ze sposobów to restrukturyzacja zatrudnienia. Czasami sprowadza się do zwolnień, a częściej do ograniczania kosztów osobowych i zastępowania umów o pracę tzw. kontraktami, czyli samozatrudnieniem. Dla pracowników oznacza to rezygnację z przywilejów wynikających z kodeksu pracy – np. płatnych urlopów. Daje jednak możliwość uzyskiwania wyższych zarobków.
Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP) uważa jednak, że przechodzenie na kontakty nie jest wyłącznie indywidualną decyzją pracowników. Często podejmują ją pod naciskiem władz szpitali.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.